piątek, 31 stycznia 2014

Przełamać noc

Witajcie.
Dzisiejszy post będzie o książce którą właśnie czytam.

Jej tytuł to ''przełamać noc''. Książka jest wspaniała.
Opowiada o tym jak dziewczynka o imieniu Elizabeth dorasta w rodzinie w której i mama i tato biorą narkotyki.
Nie mogą przestać ich brać. Ona od najmłodszych lat patrzy na to i nie może nic zrobić.
W wieku pięciu lat idzie do przedszkola. Dzień wcześniej jej mama zcięła jej grzywkę..Dosyć nieudolnie ponieważ przed tym zanim zcieła córce grzywkę brała narkotyki.
 Z Liz śmiali się w szkole i szydzili z niej.
Ona wiedziała od najmłodszych lat,że jest bardziej dojrzała niż reszta. Dlaczego? Może dlatego,że w wieku Oprócz tego,że w szkole nie radziła sobie dobrze, to jej mama zaczęła ćpać jeszcze więcej. Dziewczynka żeby o tym wszystkim nie myśleć wychodziła na całe dnie z domu i wracała dopiero wieczorem.
 Jej mama z dnia na dzień coraz bardziej chorowała. Zaczęła mieć omamy.. Zabrano ją do szpitala psychiatrycznego.
Po powrocie przez mniej więcej dwa tygodnie było dobrze. nie brała narotyków. Po prostu była zdrowa.
Potem zaczynało się od nowa.
 Liz zaczęła myśleć,żeby znaleźć sobie pracę.. Żeby mieć na coś do jedzenia.
Po części jej się udało. ale nie na długo...
 Po pewnym czasie jej mama zaczęła spotykać sięz różnymi mężczyznami. I ćpała jeszcze więcej. Bez przerwy.
Poznała bogatego mężczyznę który zgodził by zamieszkała z nim w lepszej dzielnicy. Zabrała swoje rzeczy i wyniosła się.Liz została z tatą.
Niestety niedługo po tym zabrano ją do poprawczaka gdyż nie pojawiała się w szkole..
Przebywała tam trzy miesiące. Potem przeprowadziła się do mamy. Z początku było wszystko dobrze. Zaczęła chodzić do gimnazjum. Zaczęto ją zauważać,lubić.. Miała swoją ''paczkę''.
 Dowiedziała się że jej mama jest zarażona wirusem HIV i że umrze.
To załamało dziewczynę.. Zaczęła nie pojawiać się w szkole. Zaczęto grozić jej że wróci do poprawczaka...
Nie zwracała na to uwagi. Miała dosyć wszystkiego...
Uciekła z domu.
Przebywała na ulicy ze swoją przyjaciółką Sam. Poznała chłopaka. Zaczęli we trójkę wałęsać się po ulicach.
 Pewnego dnia zadzwoniono do niej,że jej mama nie żyje.
Poszła na pogrzeb. Postanowiła się poprawić.
I udało się.
Chociaż było bardzo trudno.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Dlaczego o tym? Cóż.Bardzo często jest tak,że ludzie narzekają na swoje życie. Z byle jakich powodów robią wielkie afery.
Powinniśmy popatrzeć na siebie i przez chwilę zastanowić się nad tym co mamy zamiar osiągnąć..



środa, 29 stycznia 2014

Dlaczego ludzie kłamią?


Dzisiaj odpowiem na pytanie jakie zadano mi na asku.
Dlaczego ludzie kłamią... Cóż. Każdy ma inne powody.

Czy warto kłamać?
 To chyba zależy od tego dlaczego dana osoba kłamie.
Oczywiście nie zawsze jest to dobry wybór. Ale jak każdy wie,człowiek ma prawo wyboru i popełnia błędy. I nic tego nie zmieni.


Po co kłamiemy?
Sądzę,że kłamiemy po to by odwlec nieuniknione. Każdy popełnia błędy,tak jak spomniałam wcześniej,ale też sami wybieramy jak rozwiązywać swoje problemy. Nawet gdy prosimy kogoś o radę to żadko jest tak że kogoś słuchamy..Chyba,że ufamy tej osobie w 100 procentach.
 Nie wiem... Czasami człowiekowi jest wygodniej i nie myśli o skutkach jakie mogą potem nastąpić.

Jak to zmienić?
To raczej zależy od nas samych... Jeśli ktoś kłamie to albo inaczej nie potrafi albo po prostu lubi manipulować innymi ludźmi... 
Bo tak to wygląda.
Nikt kto ma uczucia-i mózg- nie będzie celowo kłamał i krzywdził wszystkich ludzi wokół siebie.
Prawda?


wtorek, 28 stycznia 2014

Piękno...

Jak każdy wie,pięno to pojęcie względne. Dlaczego? Może dlatego,że każdy człowiek ma swój styl,swoje gusta..

Nie wiem.. jakoś mnie tak naszło,żeby opisać kilka typów które są najczęściej zauważane w XXI wieku. ;)

Blondyny.
Każdy kojaży... :d
Słynne tępe ale ładne... Chociaż trudno mi to wytłumaczyć.
Mam w rodzinie trzy blondynki. (w tym ja,ale cicho...) I obie są ładne. I nie przesadzam.
Jedna to taki..typowy kujonek ;)
Bożeee..co ja pisze.
 Może inaczej.. Ludzie,a zwłaszcza faceci często uważają,że jak blondynka to od razu pusta. Taki głupi stereotyp. Nieprawdaż?

Czarneee...
Już wyjaśniam. Czasami ludzie uważają że jak dziewczyna ma czarne włosy to od razu ''Emo,przeszła na złą stronę..'' i wiele wiele innych.
Osobiście jestem tego zdania że nie należy osądzać po kolorze włosów..To głupie.

Brunetki *,*
 Teraz chyba najczęściej spotykany kolor włosów... Oprócz tego słunnego ombre... -,-
I tak.. Co tu napisać?
Jeżeli mam być szczera to nie znam żadnych stereotypów na temat brunetek. A nawet jak jakiś kiedyś słyszałam to nie zwróciłam na to uwagi...

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Na dzisiaj to tyle. Troche pokręciłam,zaczęłam od piękna a skończyłam na stereotypach o kolorach włosów. Jestem genialna. Na prawde. ;)
 Chociaż ja sama jestem miesznką kolorów. I blondynka,i brunetka... Ostatnio nawet troche czarna. :D
Taki koktajl Mołotowa.. :D

A w takie zimne wieczory warto zainwestować  w gorącą czekoladkę,kocyk(ewentualnie taki gadający ;D) i ciekawą książkę.


A to tak dla śmiechu :D :

niedziela, 26 stycznia 2014

Fałszywi przyjaciele...

To jest najgorsze co może nas spotkać. Nic bardziej nie boli gdy powierzamy takiej osobie jakiś sekret a ta bez żadnych skrupułów rozpowiada to w koło.


Uwierzcie,lepiej unikać takich ludzi. Omijać ich jak najszerszym łukiem. Poważnie.
Lepiej jak się nie pozna takiej osoby niżeli potem cierpieć.

Chociaż jakby się nad tym zastanowić to każda poznana osoba czegoś nas uczy... Może po prostu nie zawsze zwracamy na to uwagę.


Najlepszym wyjściem byłoby być samotnikiem. Tylko po co to komu? Każdy chce się czasami wyżalić i szczerze porozmawiać. Może nie każdy ma szansę na to by poznać kogoś wartego uwagi...

To tyle na dziś. Papatki ;*

sobota, 25 stycznia 2014

Na ratunek...

Tym razem tytuł posta całkowicie się nie zgadza z jego treścią. A mianowicie dlatego że... Nie chciałam znowu zaczynać od : "cześć,witajcie,co tam u was... Jak mija dzionek". Nie sądzicie,że to zaczęło się robić nudne? Ale mniejsza o to. Przede wszystkim jestem ciekawa czy u was też jest tak strasznie zimno. Ja wyszłam dziiaj tylko raz.. W sumie dwa. I więcej nie mam zamiaru.
Uprzedzam pytania. Tak,jest aż tak zimno. Prawie szalik mi przymarzł do twarzy.. Chociaż nie jestem pewna czy to jest możliwe. ;)
No alee... Znowu pisze głupoty..
Dzisiaj chyba przydałoby się napisać o postrzeganiu ludzi...

Zacznę od tego,że poznałam wielu. Zarówno młodszych,starszych jak i w moim wieku. I jak wiecie każdy miał inny charakter. Chociaż zauważyłam,że na różnego rodzaju koloniach itp,ludzie po prostu na prawde mnie lubią. Inaczej jest gdy jestem w szkole,domu... Może to dlatego że Ci ludzie,których poznałam na wakacjach po prostu w głębi serca wiedzą,że bardzo możliwe jest to że nigdy się nie zobaczy większości z tych osób.. A nawet jeśli to się ich nie rozpozna.
Inaczej jest z tymi którzy są na codzień. Oni tak jak by po prostu nie dopuszczali do siebie myśli o tym,że dana osoba może odejść.. Troche to pogmatwane. Ale po części to prawda. Bo Ci których mamy obok patrzą na nas i myślą pzeważnie "o,to znowu ona." Zaś znajomi z wakacji po prostu gdy nas widzą to się uśmiechają i myślą "Boże,jak ja bez niej wytrzymam? Nie dam rady..".

Nie wiem jak wy. To jest moje zdanie. Jeżeli macie inne to podzielcie się nim w komentarzu. :) będę n prawdę wdzięczna.

czwartek, 23 stycznia 2014

Pewne.. Urozmaicenie

Witajcie :)
 Dzisiejszy post będzie o.. Radzeniu sobie z pewnymi.. przeciwnościami.
Nie wiem jak ująć to inaczej. Bo taka jest prawda. Każdy ma pewne kłopoty,każdemu może zdarzyć się zły dzień itp.
Ale pamiętajcie,że nie warto się poddawać po jednym upadku. Bo jaki to ma sens... Głupie żeby za każdym razem gdy coś się nie udaje od razu się poddawać. Prawda?
 Podobne sytuacje można mieć w szkole... Nie do końca wiem czy to dobry przykład... Ale zawsze można poimprowizować. :)
 Czasami siedzę na łóżku i zastanawiam się nad tym wszystkim co dzieje się wokół. Na przykład,co by było gdyby nie było tych wszystkich wojn i bitw. No bo jak by tak chwile się nad tym zastanowić to każdy jest winny. Każdy kraj zawinił. I każdy dużo stracił. Zwłaszcza Polska.. Bo gdyby nie te wszystkie złe decyzje to bardzo możliwe,że do niczego takiego by nie doszło.
Oczywiście gdyby ludzie wtedy wiedzieli jak dojść do porozumienia bez tracenia tylu ludzi...


 A wracając do dzisiejszego tematu. Jak sobie radzić z tym wszystkim?
   Oczywiście czasami niekoniecznie się da. Ale warto próbować. Bo gdybyśmy nie próbowali to nigdy do niczego byśmy nie doszli.
 A bynajmniej ja tak sądzę. Oczywiście nikomu nie narzucam mojego zdania.
 Inny sposób to.. Myślenie przed wykonaniem czegoś. Bo zawsze warto pomyśleć czy jakiś pomysł jest naprawdę dobry czy może jednak coś w nim zmienić.




Jeszcze inny sposób... To zasięgnięcie po radę przyjaciela. Oczywiście nie sądźcie,że przyjaciel będzie miał stuprocentową rację. Zresztą każdy może się czasem pomylić. Prawda?
Oczywiście gdy przyjaciel daje wam złą radę nie osądzajcie go od razu. Nie sądźcie że zawsze będzie tak samo.




Na dzisiaj to tyle. jeśli macie jakieś swoje sposoby to piszcie w komentarzach. ;)

środa, 22 stycznia 2014

Siemanko ;D

Co tam u was? Mam nadzieje,że bez zarzutów ;)
U mnie zajebiście zimno jest. Przydałby się kubek kakałka i pewna osoba... No ale życie to nie bajka. Może nas nieźle zaskoczyć. Czasami w mało odpowiednim momencie. Tak już jest...
Matko,o czym ja tutaj pisze?? Zadziwiam samą siebie. ^^
A jeśli mowa o zaskoczeniu... Pogodziłam się ze znajomym. No i mam zamiar pisać książkę.. Znowu. Ale nie tutaj,na blogu tylko ręcznie w zeszycie. Zresztą takich blogów jest bardzo dużo. Zwłaszcza z tego co widziałam.

Na dzisiaj to chyba tyle. Możliwe że wstawię jakiś ciekawy pomysł na coś nowego z czegoś starego. Ale to się jeszcze okaże. >-<

-----------------------------------------------------------
Miłego wieczoru ;)

niedziela, 19 stycznia 2014

Pierwszy dzień

Powiem wam,że zaczęły się troche nudno... :(
Albo to mi sie tak zdaje. Co jest bardzo możliwe.
A jak wam mija niedziela? U mnie zimno jak nie wiem co. W piątek spadł śnieg i jeszcze zimniej sie zrobiło. Więc na dwór nie wychodze. No chyba,że jestem do tego zmuszona.
Jak ja zazdroszczę tym którzy nie muszą męczyć się z tym białym paskudztwie. ;(
Fajnie by było gdyby już były wakacje.

Wiem że pisze trochę bez sensu. No alee... Jak by to ująć. Mózg mnie boli od tych wszystkich rozmyślań "co by było gdyby".
Trzeba będzie to ograniczyć.
No i przygotować sie na to,że może w ferie pojade do salonu okulistycznego po okulary. :D

Na dziś to tyle. Znowu pisze przed samym obiadem więc ponownie życzę smacznego :D

piątek, 17 stycznia 2014

Ferie!! ;)

Wkońcu się wyśpię *,*
Jak ja za tym tęsknie. A co do minionego tygodnia...cóż... Był dosyć...aktywny. Musiałam z koleżankami z pokoju sprzątać przed feriami bo pokój bd nam malować :)
I to jest chyba największy wysiłek jaki wykonałam w tym tygodniu. ;D
No i oprócz tego spadł śnieg. Chociaż jeżeli mam być szczera to on mi do szczęścia potrzebny nie jest.
A teraz siedze w domu i jem. Wszystkim którzy jedzą w tym momencie życzę smacznego :D

niedziela, 5 stycznia 2014

Chwila wytchnienia..

Każdy potrzebuje czegoś takiego. Takiej chwili spokoju i odpoczynku.

Zaszyć się gdzieś gdzie nikt nie będzie nam przeszkadzał..

A teraz.. Cześć ;) jak mija wam niedziela? Dla mnie trochę nudnawo. Siedzę właśnie w kuchni i patrze jak mama ciasto robi *,*
Z jabłuszkami <3
Mniam:)
A oprócz tego zastanawiam się co robić bo jeszcze tylko jeden dzień w domu a potem znowu szkoła.
Ostrzegam od razu,że w tygodniu bardzo możliwe będzie to że nie będę codziennie wstawiać nowych postów. Nie bardzo będę miała jak  :(
Ale nie ma tego złego. :) Niedługo zaczną się też ferie. Tylko co to za ferie bez śniegu. Ale wychodzi na to,że to całe ocieplenie klimatu spowodowało że w Stanach zima jest taka straszna,że proszą ludzi o niewychodzenie z domów,ponieważ jednostki specjalne będą odśnieżać drogi. Tylko jest jeden paradoks w tym wszystkim. Każą nie wychodzić ludziom z domów a jednostki specjalne(czyli np,wojsko) to też są ludzie. Ktoś się nimi przejmuje? Nie wydaje mi się.

"""'''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''"""""""""""""
Troche zeszłam z tematu,ale to nic ;)
Jeszcze raz dzięki za czytanie bloga i życze miłego dnia ^_^

sobota, 4 stycznia 2014

Super pomysł! ;p


To robimy sobie czapeczki :D
Kto ma sweterków w nadmiarze? ;) Hm?
 Bardzo oryginalny pomysł na czapeczki,niekoniecznie muszą być jak na zdjęciu dla bobaska :D
Teraz tylko wyczyścić igłę i nitkę z kurzu i szyjemy ;p

Na prawde. Pomysł jest super. Nieprawdaż?

Księżniczka na lodzie

Film który pokazuje nam,że warto czasami postarać się i zawalczyć o swoje.
Że nawet gdy inni mówią Ci,że  nie dasz rady to ty możesz powiedzieć "to patrz",odwrócić się i pójść swoją drogą. Nie ważne co mówią inni,przecież to twoje życie i twoje marzenia..
A wracając do filmu :) polecam ten film dla tych którzy tęsknią za zimą i zabawą na lodowisku ;)

---------------------------------------------------------------------
Dzień doberek ;) dzieki za odwiedzanie mojego bloga :D

piątek, 3 stycznia 2014

-,-

Wiecie co? Denerwuje mnie zachowanie dzieciaków które mają małą rodzine. W sensie,że są rodzice i np jedno dziecko.
Uważają się za lepszych. Dlaczego?  Nie mam pojęcia.
Bo co,są bogatsi? Mają więcej możliwości?
A czy to ważne? Nie ważne jest to ile masz pieniędzy na koncie. Chociaż w XXI wieku tak właśnie jest. Głupie to.
I co,że ma sie więcej możliwości?? 
Nie ma się z kim bawić,żartować...
Tak sie rozpisuje a chyba nawet nie wiadomo o co chodzi. No nie?
A więc już wyjaśniam. Chodzi mi o to,że dzieciaki(ale też młodzież) z tych małych rodzin traktują innych z wyższością.
Przecież to głupie. Każdy ma prawo do własnego zdania i życia w spokoju. Mam rację?
A tu przyjdzie jakiś dzieciak(bo jak inaczej nazwać kogoś takiego) i nie daje żyć.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuje za czytanie mojego bloga :)
Mam nadzieję,że teraz podoba wam się jeszcze bardziej ;)

środa, 1 stycznia 2014

Mam pomysł :D

Jak wiecie,bardzo często jest tak że nie mam pojęcia o czym pisać na moim blogu.
Dlatego wymyśliłam pewien pomysł. Jeżeli jesteście ciekawi jakie mam zdanie na dany temat to wysyłajcie mi pytanie na tego maila : joannab18@o2.pl.
A ja po odczytaniu danej wiadomości będę umieszczać odpowiedź na blogu.
Mam nadzieje że użyjecie fantazji   ;)
Tylko wiecie :) nie szalejcie za bardzo :)
Dobranoc

Nowy Rok-nowe możliwości

Witam :)
Jak zauważyliście,bardzo często coś zmieniam na moim blogu...Czemu? Bo nie moge się zdecydować.
Ale przyrzekam,że od teraz będzie to się coraz mniej powtarzało.
    Tak jak w tytule posta :) Mamy nowy rok i mamy takie szczęście,że możemy osiągać jeszcze więcej,mam rację?
Od teraz możemy na przykład planować co będziemy robić w Wakacje :) Bo na pewno nie tylko ja nie mogę się doczekać :)