Tym razem tytuł posta całkowicie się nie zgadza z jego treścią. A mianowicie dlatego że... Nie chciałam znowu zaczynać od : "cześć,witajcie,co tam u was... Jak mija dzionek". Nie sądzicie,że to zaczęło się robić nudne? Ale mniejsza o to. Przede wszystkim jestem ciekawa czy u was też jest tak strasznie zimno. Ja wyszłam dziiaj tylko raz.. W sumie dwa. I więcej nie mam zamiaru.
Uprzedzam pytania. Tak,jest aż tak zimno. Prawie szalik mi przymarzł do twarzy.. Chociaż nie jestem pewna czy to jest możliwe. ;)
No alee... Znowu pisze głupoty..
Dzisiaj chyba przydałoby się napisać o postrzeganiu ludzi...
Zacznę od tego,że poznałam wielu. Zarówno młodszych,starszych jak i w moim wieku. I jak wiecie każdy miał inny charakter. Chociaż zauważyłam,że na różnego rodzaju koloniach itp,ludzie po prostu na prawde mnie lubią. Inaczej jest gdy jestem w szkole,domu... Może to dlatego że Ci ludzie,których poznałam na wakacjach po prostu w głębi serca wiedzą,że bardzo możliwe jest to że nigdy się nie zobaczy większości z tych osób.. A nawet jeśli to się ich nie rozpozna.
Inaczej jest z tymi którzy są na codzień. Oni tak jak by po prostu nie dopuszczali do siebie myśli o tym,że dana osoba może odejść.. Troche to pogmatwane. Ale po części to prawda. Bo Ci których mamy obok patrzą na nas i myślą pzeważnie "o,to znowu ona." Zaś znajomi z wakacji po prostu gdy nas widzą to się uśmiechają i myślą "Boże,jak ja bez niej wytrzymam? Nie dam rady..".
Nie wiem jak wy. To jest moje zdanie. Jeżeli macie inne to podzielcie się nim w komentarzu. :) będę n prawdę wdzięczna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz